This page is hosted for free by cba.pl, if you are owner of this page, you can remove this message and gain access to many additional features by upgrading your hosting to PRO or VIP for just 5.83 PLN.
Do you want to support owner of this site? Click here and donate to his account some amount, he will be able to use it to pay for any of our services, including removing this ad.
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

teksty - Dragon Ball

Rozdział 22:

Dnia 26.VI.766r. planeta Ziemia.

Vegeta poświęcił dzień na trening.

Vegeta pod koniec dnia opanował 100.000g., czyli najwyższy na razie możliwy poziom grawitacji w kapsule.

Vegeta wie, że podczas wizyty Trunksa z przyszłości jest mało prawdopodobne, żeby Bulma zrobiła coś z tym przyciąganiem.

Dnia 27.VI.766r. planeta Ziemia.

Vegeta obudził się tradycyjnie o 3:55.
O 4:00 zaczął trening, musiał przy 100.000g.
O 9:00 Vegeta poszedł na śniadanie.

Wszystkie posiłki już od jakiegoś czasu jedli w jadalni.

Gdy Vegeta usiadł przy stole, mały Trunks, który bawił się klockami, siedząc na dywanie, wstał i zrobił kilka chwiejnych kroków, po raz pierwszy w życiu.

Bulma widząc to wstała ze swojego krzesła i podeszła do syna, była z niego bardzo dumna.

Vegeta zaś to zlekceważył.
Vegeta bowiem patrzy na takie rzeczy zupełnie inaczej niż Bulma, po za tym Vegeta wychował się wśród Saiyan, którzy zwykle zaczynali chodzić między 2 a 4 miesiącem życia, a on sam zaczął chodzić mając 14 dni, czyli dwa tygodnie.
Vegeta ma niesamowitą pamięć, pamięta wszystko od 2 dnia życia.
Vegeta spokojnie je śniadanie.
-Vegeta, nawet nie zareagowałeś, gdy nasz syn postawił swoje pierwsze kroki, w tak młodym wieku! – powiedziała Bulma.
-W młodym wieku?! Przecież on ma już około siedem miesięcy! – powiedział Vegeta.
-Właśnie, a zwykle dzieci zaczynają chodzić między 9 a 22 miesiącem życia! – powiedziała Bulma spokojnym tonem.
-To ludzie tak późno zaczynają chodzić?! – powiedział Vegeta.
-Jak to późno?! – zdziwiła się Bulma.
-U Saiyan normalnym wiekiem, w którym dzieci zaczynają chodzić jest okres między 2 a 4 miesiącem życia! Ja osobiście postawiłem swoje pierwsze kroki mając czternaście
dni! – powiedział Vegeta.
-Co?! – zareagowała zdziwiona Bulma, jednak zrozumiała, że różnice w spojrzeniu na to wydarzenie wzięła się stąd, że byli przyzwyczajeni do innych temp rozwoju, dlatego to samo wydarzenie oceniali w różny sposób.
-Dokładnie! – powiedział Vegeta ucinając tą rozmowę i wrócił do jedzenia śniadania.

Bulma wzięła malca na ręce i usiadła z chłopcem na kolanach.

Bulma nakarmiła małego Trunksa.

Trunks z przyszłości jest z nimi w jadalni i wszystko widział i słyszał.

-Vegeta, a tak przy okazji, skąd wzięło się twoje imię? – spytała Bulma księcia, który jeszcze jadł śniadanie.
-To tradycyjne Saiyanskie imię zastrzeżone dla rodu krwi Argui, mojego rodu od strony ojca, gdyż ze strony matki jest to ród krwi Lunari! – powiedział Vegeta.
-Dlaczego więc nie zaproponowałeś go dla naszego syna? – spytała Bulma.
-Nie zrobiłem tego gdyż tradycja mówi, że musi to być czystej krwi Saiyanin, a Trunks jako półsaiyan tego wymogu nie spełnia! Dlatego wtedy, gdy mnie o imię pytałaś, ani przez chwilę nie myślałem o tym tradycyjnym imieniu! – powiedział Vegeta.
-Oh, to dlatego! – powiedziała Bulma. – Bardzo szybko wręcz błyskawicznie zaproponowałeś imię Trunks, czy to jest Saiyanskie imię? – dodała.
-Tak! – powiedział Vegeta i nie można powiedzieć, że skłamał, gdyż słowo znaczące po Saiyansku wojownika, niedawno stało się imieniem, które jest znane w pewnym kręgu.
-Jest popularne? – spytała Bulma.
-Nie, dość rzadkie! – powiedział Vegeta.
Wiem tylko o jednej osobie we wszechświecie, która nosi to imię! – pomyślał Vegeta, ciesząc się w duchu, że Bulma nie zna Saiyanskiego, ponieważ wtedy truła by mu kilka godzin. Vegeta nie powie Bulmie co naprawdę znaczy imię Trunksa.

Po śniadaniu Vegeta wrócił do treningu.
Vegeta wznowił trening o 9:20, gdyż rozmowa z Bulmą wszystko spowolniła.

Bulma po śniadaniu wyszła do ogrodu, towarzyszyli jej synowie, jeden normalny oraz drugi z przyszłości.

-Czasami trudno mi dogadać się z Vegetą! – powiedziała Bulma.
-Mamo, to dlatego, że ojciec wychował się w zupełnie innych warunkach niż ty! To co jest dla ciebie oczywiste dla niego może być niezrozumiałe i na odwrót! Saiyanie różnią się od ludzi! Doskonale o tym wiem! Ja z jednej strony czuje pociąg do walki, gdy mam walczyć czuje ogarniającą mnie ekstazę, ale z drugiej strony widzę, że walka nie zawsze jest konieczna i nie jest dla mnie całym życiem, a nawet jego większością! – powiedział Trunks z przyszłości.
-Jesteś półsaiyaninem, Trunks! Łączysz w sobie cechy Saiyanskie i ludzkie! Masz w sobie Saiyanskią siłę, ale też pewne ludzkie spojrzenie na świat na równi z Saiyanskim spojrzeniem! – powiedziała Bulma zamyślonym tonem.

Mały Trunks bawi się w piaskownicy, a Bulma i Trunks z przyszłości siedzą na ławce w pobliżu.

-Czasami trudno mi uwierzysz, że to naprawdę się zdarzyło! Gdyby mi ktoś powiedział, że tak się stanie, gdy mając szesnaście lat wybierałam się w wakacyjną podróż po smocze kule, z radarem mojej konstrukcji, to nigdy bym w to nie uwierzyła! – powiedziała Bulma.
-Wypowiedziałaś wtedy życzenie? Jakie było twoje życzenie, mamo? – zadał pytania chłopak z przyszłości.
-Nie, wtedy Ulong wypowiedział życzenie! Ja chciałam poprosić o księcia dla siebie! I wiesz co, Trunks, mimo że nie wypowiedziałam nigdy tego życzenia Shenlongowi, to się spełniło! Mam swojego księcia, którego kocham! Do tego on jest naprawdę księciem! – powiedziała Bulma radosnym tonem.
-Mamo, to ojciec jest twoim księciem?! – bardziej stwierdził niż zapytał Trunks.
-Tak, kochanie! – powiedziała Bulma.

Mały Trunks buduje z piasku zamek i to nie w ten sposób, w jaki zwykle robią to małe dzieci, czyli sypiąc górkę z piasku, ale formuje budowle z wieżyczkami i murami.

-Jaki śliczny zamek! – powiedziała Bulma patrząc na budowle z piasku malca.
Vegeta teraz jak zwykle trenuje! Przegapi rozwojowe momenty naszego syna! Trunks jest takim zdolnym dzieckiem! Ma to po swoich rodzicach! – pomyślała Bulma.

O 15:00 w jadalni. Spotkali się na obiedzie.
Obiad był wyszukany.


wróć

Komentarze