This page is hosted for free by cba.pl, if you are owner of this page, you can remove this message and gain access to many additional features by upgrading your hosting to PRO or VIP for just 5.83 PLN.
Do you want to support owner of this site? Click here and donate to his account some amount, he will be able to use it to pay for any of our services, including removing this ad.
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

teksty - Dragon Ball

Rozdział 25:

Dnia 2.XII.766r. planeta Ziemia.

Vegeta obudził się o 3:55.

Już o 4:00 był w pokoju grawitacyjnym, chce wreście wypróbować nowe urządzenia treningowe, mimo tego, że się trochę niecierpliwi i chce jak najszybciej je wypróbować, zacznie jak zwykle od rozgrzewki.

Włączył maszynę grawitacyjną i ustawił ją na poziom 110.000g.

Najpierw biegał w koło0 pokoju z milion okrążeń, co zajęło mu nie całe pół minuty, mimo że pomieszczenie jest bardzo duże, ma bowiem z kilometr średnicy, co jest możliwe, dlatego że powierzchnia posiadłości Capsule Corp jest ogromna.

Po biegach, Vegeta kontynuując rozgrzewkę zrobił ze sto milionów pompek, co zajęło mu z minutę.

Książę jeszcze przez pięć minut ćwiczył ćwiczenia rozciągające, a potem zdecydował, że skończył już rozgrzewkę.

Pierwszym urządzeniem, które zamierzał wypróbować, były to roboty walczące, o regulowanej sile ciosu i umiejętnościach.

Jednak zanim je uruchomił, włączył osłonę, która miała ochraniać budynek razem z całym sprzętem.

Roboty te też mają wbudowane osłony. Zawierają generator, który jest w stanie zasilać je przy maksymalnych obrotach przez godzinę, później musi się ładować przez 10 godzin, jednak Bulma skonstruowała ich milion, więc nie powinno ich podczas treningu zabraknąć. Każdy robot ma ekran pokazujący stopień naładowania, cały zielony pasek oznacza, że jest naładowany w 100%, a cały czerwony pasek, że jest całkowicie rozładowany, a pół zielonego i pół czerwonego znaczy naładowanie w 50%.

Vegeta na początek włączył dziesięć robotów, każdy na maksymalny poziom.

Walczy z nimi z godzinę, do czasu aż wyczerpała im się energia, wtedy podłączył je do ładowania.
Wziął 20 następnych.
Następna godzina walki.
Wziął 30 następnych.
Następna godzina walki.
Wziął 40 następnych.
Następna godzina walki.

Vegeta wyszedł z tych walk tylko lekko draśnięty w prawe ramię, co po prostu zignorował.

Do śniadania została mu nie cała godzina, gdyż jest trochę po ósmej. Nie włącza więc następnych robotów, tylko ćwiczy w tradycyjny sposób do godziny 8:59, o której wyłącza maszyny i kieruje się do jadalni na śniadanie. Równo o 9:00 był już na miejscu, zastał tam Bulme z małym Trunksem, który umie od niedawna sam jeść, już sztućcami.

-Vegeta, co ci się stało w prawe ramie? – powiedziała Bulma zauważając krew na prawym ramieniu księcia Saiyan.
-Zwykłe zadrapanie! Nie ma czym się przejmować! – wzruszył ramionami Vegeta, mówiąc te słowa do Bulmy.

Na śniadanie były naleśniki z białym serem. Bulma zjadła dwa naleśniki, Trunks 1.000, a Vegeta 1.000.000 naleśników.

O 9:15 Vegeta wznowił trening przy 120.000g.

Najpierw rozgrzewka, potem o 9:20 włączył roboty w ilości 50.
Walczył z tymi robotami, co godzinę włączając nowe, do godziny 14:20.

Później do godziny 14:59, o której wyłączył aparaturę i poszedł na obiad, wykorzystywał w treningu działka laserowe szybkoszczelne, które po włączeniu ich programu wychodziły z ścian, podłogi i sufitu, atakowały Saiyana.


wróć

Komentarze