This page is hosted for free by cba.pl, if you are owner of this page, you can remove this message and gain access to many additional features by upgrading your hosting to PRO or VIP for just 5.83 PLN.
Do you want to support owner of this site? Click here and donate to his account some amount, he will be able to use it to pay for any of our services, including removing this ad.
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

teksty - Dragon Ball

Rozdział 27:

Dnia 5.XII.766r. planeta Ziemia.

O godzinie 15:00 w CC.
Bulma, Vegeta i Trunks jedzą obiad.

-Vegeta, po obiedzie wychodzę na zakupy! Zajmiesz się Trunksem do mojego powrotu! Żadnych wymówek! Zajmiesz się nim wedle własnego uznania! Tylko ma być żywy, cały i zdrowy, jak wrócę! – powiedziała Bulma.

O 15:15 skończyli obiad.

Bulma pojechała na zakupy.

Po jej wyjściu Trunks podszedł do Vegety.
-W co się pobawimy, tato? – spytał Trunks ojca.
-W trening! – powiedział Vegeta, który zrozumiał, że nie będzie mógł trenować tak intensywnie jak by trenował sam, ale tak nie straci do końca tego czasu.
-Super! – zawołał radośnie Trunks.

Vegeta nauczył Trunksa najpierw latać, co Trunks załapał w niecałą minutę.

Później zabrał go do pokoju grawitacyjnego.

-Trunks, pokaże ci jakie ciążenie było na mojej ojczystej planecie! Czyli 10 razy większe niż na Ziemi! – powiedział Vegeta i włączył maszynę grawitacyjną na 10g., co Trunks trochę odczuł, ale nie tak by było bardzo źle, nawet znacznie lepiej niż Goku po pojawieniu się na planecie Kaito, która też miała 10g.

O godzinie 15:30, Bulma dojechała już do galerii „Venus”, gdzie umówiła się z Aurelią na wspólne zakupy.

-Część! – powiedziała Bulma widząc przyjaciółkę.
-Część! Słyszę lekkie wątpliwości w twoim głosie! Coś się stało? – powiedziała Aurelia do Bulmy.
-Trochę martwię się o Trunksa! Zostawiłam go z jego ojcem samych! – powiedziała Bulma do przyjaciółki.
-W czym problem? – zdziwiła się Aurelia.
-Vegeta nigdy wcześniej nie opiekował się małymi dziećmi! Chociaż Trunks jest nad wiek dojrzały to jednak jeszcze malutkie dziecko! – powiedziała Bulma do Aureli.

Bulma jest zdecydowanie bardziej opiekuńcza niż Vegeta, który teraz uczy podstawowych technik walki te malutkie dziecko, które jest tym zachwycone, o czym jednak Bulma nie wie.

-Czas na zakupy! – powiedziała raźno Bulma.
-Racja! – powiedziała Aurelia.

Weszły do tego sklepu.

Oglądają najmodniejsze ubrania, przymierzają je i kupują.

Bulma do domu wróciła, tuż przed dziewiętnastą, obładowana zakupami.
Zakupy zaniosła do swojej garderoby, specjalny pokój na ubrania.
Po czym zeszła do jadalni, gdzie spotkała Vegete i Trunksa. Do jadalni weszła równo o 19:00.

Trunks był zmęczony, ale szczęśliwy.

Usiedli do kolacji.

-Synku, co robiłeś z tatą? – spytała syna Bulma.
-Tata bawił się ze mną! – powiedział Trunks.
-Bawił się?! W co? – powiedziała zaszokowana Bulma.
-W trening! – powiedział Trunks.
-Co?! – krzyknęła Bulma. – Vegeta, czy ty zwariowałeś?! – dodała Bulma wciąż krzycząc i patrząc z furią na księcia.
-Jedyną osobą, którą tu można, posądzić o to, że zwariowała jesteś ty! – powiedział lodowatym tonem Vegeta do Bulmy.
-To nie ja trenuje dziecko, które ma trochę ponad rok! – powiedziała Bulma.
-Sama chciałaś abym zajął się Trunksem, a jak to zrobiłem to masz pretensje! – powiedział Vegeta.
-Ale trening jest dla Trunksa zbyt trudny! Trunks jest jeszcze za mały na trening! – rzekła Bulma.
-Po pierwsze Trunks sobie Świętnie radzi! Po drugie nie jest za mały na trening! Będzie codziennie ze mną trenował od obiadu do kolacji! To go uchroni przed staniem się płaczliwym maminsynkiem! – powiedział Vegety lodowatym tonem.
-Super! – zawołał radośnie mały Trunks.
-Myślisz, że się na to zgodzę?! – krzyknęła Bulma.
-Nie potrzebuje do tego zgody jakieś Ziemskiej histeryczki! – powiedział Vegeta.
-Histeryczki?! – wrzasnęła Bulma z furią.
-Saiyanie najpóźniej zaczynali trenować swoje dzieci w wieku pół roku! Ja zacząłem trening dzień po tym jak postawiłem pierwsze kroki! Trunks jako półsaiyan trochę wolniej się rozwija, ale ja dzisiaj zauważyłem, że jest gotowy zacząć trening! Ty jesteś zaś nadopiekuńcza w stosunku do Trunksa! – powiedział Vegeta.
-Niech już ci będzie! – westknęła Bulma.

Kolacje ze względu na różnice zdań Vegety i Bulmy skończyli później o 19:20.

Trunks od razu po kolacji poszedł spać.

Vegeta poszedł trenować do pokoju grawitacyjnego.

Bulma poszła rozpakować swoje zakupy.


wróć

Komentarze