This page is hosted for free by cba.pl, if you are owner of this page, you can remove this message and gain access to many additional features by upgrading your hosting to PRO or VIP for just 5.83 PLN.
Do you want to support owner of this site? Click here and donate to his account some amount, he will be able to use it to pay for any of our services, including removing this ad.
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

teksty - Dragon Ball

Rozdział 10: Uczucia!

Tydzień po opuszczeniu miasta Nard przez drużynę.
Podróżowali przez góry Nardler, a teraz doszli na ich skraj.
Zbliża się wieczór, rozłożyli obóz na skraju lasu Naler, który leży tuż przy górach Nardler, z których przed chwilą wyszła drużyna. Stąd na skraj puszczy zostało im około tygodnia drogi.

Amelia z Zelem poszli po chrust na ognisko, a Gourry poszedł upolować kolacje.

Amelia i Zel szli w tym lesie szukając chrustu.

Zel już od dość długiego czasu żywi do Ameli bardzo ciepłe uczucia, zdał sobie sprawę z tego podczas walki z Gavem, najpierw po tym jak ona omal nie zginęła od ciosu Seigrama, uzdrowił ją złoty smok Milgiazia, a później zasłonił ją własnym ciałem przed atakiem Gava.
Nie powiedział jej o swoich uczuciach wobec niej, przez tyle czasu nic jej o tym nie mówił bojąc się odrzucenia, zupełnie bez podstawnie, gdyż księżniczka też go kocha i to bardzo mocno.

Dzisiaj postanowił, że nie chce dłużej żyć w niepewności i powie jej to co do niej czuje.
-Amelio! – powiedział Zel.
-Słucham, panie Zelgadisie?! – powiedziała Amelia.
-Amelio, kocham cię! Wiem, że taki potwór jak ja… - powiedział Zel.
-Nie jest pan potworem! Ja też pana kocham! – powiedziała Amelia przerywając Zelowi jego wywód.
-Naprawdę mnie kochasz?! – powiedział Zel niedowierzając własnemu szczęściu, że kobieta, którą kocha odwzajemnia jego uczucie.
-Tak, panie Zelgadisie! – powiedziała Amelia.
-Amelia, proszę mów mi po prostu po imieniu bez tego pan! – powiedział Zel.
-Dobrze, Zelgadisie! – powiedziała Amelia z uśmiechem.
-Amelio, zostaniesz moją żoną? – powiedział Zel wyciągając piękny złoty pierścionek z brylantem.
-Tak, Zel! – powiedziała Amelia.
Zel nałożył na jej palec ten pierścionek, po czym parka pocałowała się.

Dopiero po dłuższej chwili oderwali się od siebie i wrócili do zbierania chrustu.


wróć

Komentarze