Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

teksty - Dragon Ball

Rozdział 4: Narada!

Lina, Gourry oraz Xellos dość szybko wrócili do pałacu Seirun, gdzie Lina powiedziała reście to co się stało.
-Czyżby jakieś zaburzenia między wymiarami?! To może się źle skończyć! – jęknęła cicho Filia.
-Zaburzenia między wymiarami, co to znaczy? – spytał zaskoczony Gourry.
-Zaburzenia między wymiarami są to coś takiego, że dzieje się coś w przestrzeni między wymiarowej coś co zaburza równowagę między wymiarami, wtedy mogą samoczynnie tworzyć się takie czarne wiry! Jednak takie czarne wiry mogą powstać też z innych powodów! Niektórzy potrafią otwierać takie bramy między wymiarowe, na przykład wysokiej rangi mazoku mają potrzebną moc i umiejętności aby to zrobić, potrafią też zamykać takie czarne wiry! – powiedział Xellos poważnym tonem.
-Czyli to ty mogłeś zrobić, namagomi! – powiedziała Filia.
-Filia-san, ja posiadam moc i umiejętności potrzebne do otworzenia takiej bramy, ale to nie oznacza, że tą bramę otworzyłem ja! Dodam też, że nazywanie kogoś „namagomi” jest bardzo niegrzeczne! – powiedział Xellos.
-Nie praw mi morałów! – powiedziała lekko zdenerwowana Filia.
-Filio, spokojnie! – powiedziała Luna.
-Jak ja mam być spokojna, gdy ten mazoku jest taki bezczelny! – powiedziała Filia.
-To mogę ci tylko współczuć, Filio, gdyż nie uciekniesz przed swoim przeznaczeniem! Już się o to postara Złota Pani! – zaśmiała się Lina.
-Wiem, że nie zmienię i nie jestem w stanie wpłynąć na wolę Złotej Pani! – szepnęła Filia.

-Wróćmy jednak do sprawy bardziej istotnej, a mianowicie do spraw tych bram! – rzekł Xellos.
-Xellos, powiedź mi czy mazoku często odwiedzają te inne wymiary? – spytała go Luna.
-Luna-san, my czasami odwiedzamy te inne wymiary, ale zasadniczo nie mieszamy się w sprawy, które tam zachodzą! Raczej te wizyty jeśli coś nie wpływają za bardzo na wydarzenia w tamtym wymiarze! Na przykład ja lubię odwiedzać jeden wymiar, gdyż można dostać tam świetną herbatę i słodycze, których nie sposób dostać w naszym wymiarze! Ja podczas tych wizyt tylko uzupełniam swoje zapasy, a po za tym nie wtrącam się w sprawy tamtego wymiaru, więc można powiedzieć, że mój wpływ na tamten wymiar jest minimalny, jakiś jest w końcu tam przez jakiś czas bywam, a jestem przecież z tego wymiaru, a nie z tego który odwiedzam! – powiedział Xellos.
-Ty się zaopatrujesz w herbatę w innym wymiarze?! – spytała tajemniczego kapłana, Filia.
-Tak, Filia-san! Jakbyś jej spróbowała to byś wiedziała dlaczego to robie! – powiedział Xellos.
-Dasz mi spróbować?! Proszę! Zgódź się! – powiedziała Filia patrząc na kapłana proszącym wzrokiem.
-Dobrze! – powiedział Xellos.

Kapłan bestii pstryknął palcami, a na stole pojawiła się srebrna taca z porcelanową zastawą.
W porcelanowym dzbanuszku znajdowała się aromatycznie pachnąca zaparzona herbata.
Filiżanek było dziewięć czyli tyle ile osób brało udział w naradzie, Xellos nalał do każdej z filiżanek herbaty.

Filia upiła, ze swojej filiżanki, łyk herbaty.

-Wyśmienita! Nigdy tak dobrej herbaty nie piłam! Już się nie dziwie, że się po nią wyprawiasz aż do innego wymiaru, warto! Szkoda, że w naszym wymiarze jej nie ma, więc ja nie będę mogła jej sama zdobyć! – powiedziała Filia.

Po pewnym czasie, gdy wszyscy już wypili herbatę, Xellos znowu pstryknął palcami i zastawa zniknęła.

-Coś trzeba zrobić w sprawie tych wirów! – powiedziała Luna.
-Trzeba się dowiedzieć czy był tylko jeden czy jest więcej i dlaczego w ogóle powstały! I co w tej sprawie możemy zrobić! – powiedział Zel.
-Hm… Można by rozesłać ludzi, aby sprawdzili czy gdzieś indziej coś takiego też się zdarzyło! Porozmawiam na ten temat z tatą! – powiedziała Amelia.
-Dobry pomysł! Przydało by się też sprawdzić czy nie ma jakiś dużych dziwnych źródeł energii magicznych, gdyż te wiry muszą dość dużo energii magicznej wymagać! Przynajmniej mi się tak wydaje! – rzekła Lina.
-Masz racje, Lina-san! Mogę spróbować zeskanować świat, ale to trochę potrwa! Do tego będę wstanie podać tylko przybliżony obszar, okolice, w której pojawiła się taka brama, nie mówiąc już, że jeśli brama pojawi się na terenie, który już zdążyłem przeskanować, to jej nie zauważę! Przeskanowanie całego świata powinno zając mi jakąś godzinę! – powiedział Xellos poważnym tonem.
-To możesz się za to zabrać od razu! – powiedziała Lina.
-Potrzebuje do tego jak najdokładniejszej mapy świata, gdyż będę skanował korzystając z mapy, aby przez zarys danego terenu zobaczyć go! – powiedział tajemniczy kapłan.
-Nie ma problemu, Xellos-san! Zaraz przyniosę mapę! – powiedziała Amelia i wyszła.


wróć

Komentarze