This page is hosted for free by cba.pl, if you are owner of this page, you can remove this message and gain access to many additional features by upgrading your hosting to PRO or VIP for just 5.83 PLN.
Do you want to support owner of this site? Click here and donate to his account some amount, he will be able to use it to pay for any of our services, including removing this ad.
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

teksty - Dragon Ball

Rozdział 6: Spotkanie!

Kilka minut po tym jak ustalili kto z kim idzie na rekonesans, wyszli by sprawdzić okolice miasta białej magii.

Filia nie była za bardzo zadowolona z towarzystwa kapłana bestii, ale rozumiała, że w wypadku próby wypełnienia wyroku przez rade, nie była by w stanie ochronić Vala, a Xellos bez trudu mógłby ją i Vala przed nimi uratować.
-Filia-san, rozejm?! – zaproponował Xellos z uśmiechem.
-Może rzeczywiście powinniśmy się dogadać! – powiedziała Filia.
-Obiecuje, że spróbuje się powstrzymać przed wkurzaniem cię, a przynajmniej ograniczyć to do minimum! Co nie będzie łatwe! – zaśmiał się Xellos.
-Okej, a ja spróbuje nie nazywać cię „namagomi”, chyba że sobie swoim zachowaniem na to zasłużysz! – powiedziała Filia.
-To umowa stoi! – powiedział tajemniczy kapłan.
-Tak! – powiedziała Filia.
Po tej rozmowie od razu ruszyli w dalszą drogę, mieli zbadać las za Seirun ze zespołem jaskiń połączonych, które leżą w tym lesie.

Po pewnym czasie zbadali duży fragment lasu, ale jeszcze niczego nie znaleźli.
Doszli do jednego z wejść do jaskiń.
Weszli do środka jaskiń.
Idą w plątaninie korytarzy.
Po pewnym czasie w trafili do dużej groty z ścian, której świeciły diamenty.
-Jak tu pięknie! – wyszeptała Filia.
Nagle smoczyca drgnęła, gdy na środku groty zmaterializowała się piękna, wysoka blondynka ubrana w czarne spodnie, w złotą obcisłą bluzkę, przy pasie miała przypięty miecz.
Filia czuje od niej bardzo silną mroczną aurę, jeszcze silniejszą niż aura Xellosa.
Filia przerażona zasłoniła swoim ciałem Vala.
Xellos zaś uklęknął.
-Wstań, Xellos-chan! – powiedziała Zellas do Xellosa.
Xellos wstał.
-Ta młoda złota smoczyca to musi być ta była kapłanka króla ognistego smoka, a ten dzieciak co go osłania musi być starożytnym smokiem! – powiedziała władczyni bestii.
-Tak, pani! – powiedział Xellos.
-Kim pani jest? – zadał pytanie Val.
-Val,… - szepnęła przerażona Filia.
Zellas się tylko uśmiechnęła.
-Val, to jest wspaniała i potężna władczyni bestii Wielka Bestia Zellas Metallium! – rzekł Xellos do małego Valteri.
Zellas nadal się uśmiecha.
-Okrutna i przerażająca władczyni bestii! – szepnęła przerażona Filia.
-Oh, ktoś się mnie bardzo boi! – zaśmiała się Zellas i spojrzała na smoczyce.
-Pani, Filia jest pod wrażeniem twojej osoby! – powiedział Xellos.
-Wiadomo! W końcu jestem jedną z mrocznych lordów, więc to że taka młoda smoczyca się mnie obawia to normalne! Xellos-chan, z tobą się już oswoiła! – zaśmiała się Zellas.
Xellos podszedł do Fili.
-Fi-chan, uspokój się! – powiedział Xellos uspokajająco do smoczycy.
-Xellos, jak mam być spokojna jak ona jest… - powiedziała Filia.
-Fi-chan, wiesz przecież, że Zellas-sama jest moją panią, moją władczynią i moją stworzycielką! Jej życzenie i pragnienie jest dla mnie rozkazem! Wiem, że w świątyni króla ognistego smoka opowiadali ci przerażające historie o wszystkich mrocznych lordach w tym o mojej pani! – powiedział Xellos do Fili.
-No no, więc Córka Światła z przepowiedni Pani Koszmarów się mnie boi! Moja droga Filio, musisz się powoli przyzwyczaić, gdyż za dwa lata, gdy wypełnisz wraz z Synem Mroku, czyli z moim Xellosem, wole Złotej Władczyni Koszmarów, to na pewno wtedy już ostatecznie, jeśli nie wcześniej, zwrócą na ciebie uwagę i pozostali mroczni lordowie! Po prostu przestałaś być zwykłym pionkiem, a stałaś się figurą, nawet nie wiesz jak istotną, w grze tego
świata! – powiedziała Zellas, a Filia drgnęła, gdy usłyszała, że Wielka Bestia do niej się zwróciła.
-Przyzwyczaić się?! – szepnęła zdziwiona Filia.
-Dokładnie tak! W końcu będziesz „żoną” kapłana bestii, mojego kapłana, mazoku wysokiej rangi! – powiedziała Zellas.
-Tylko co na to powie mój lud, gdy tylko się o tym dowie! – szepnęła zdenerwowana Filia.
-Już ta twoja smocza rada wydała na ciebie wyrok śmierci, więc już nic gorszego nie mogą zrobić! To może nawet poprawi twoją sytuacje, gdyż rada pewnie zdecyduje się odłożyć ten wyrok na bok, bez wykonywania, bojąc się reakcji Xellosa! – zaśmiała się Zellas
Metallium. – Xellos-chan, uspokój trochę swoją „narzeczoną”! W tych jaskiniach nie ma żadnej bramy, tak samo w tym lesie, te bramy znajdują się bardziej w pobliżu Seirun ze strony południowej! – dodała Zellas i zniknęła, teleportowała się do wilczej twierdzy.

-Filia-chan, uspokój się! – powiedział Xellos do zszokowanej i przerażonej smoczycy, ale Filia nie reagowała na jego słowa.
Xellos westchnął cicho i pstryknął palcami, a na środku groty pojawił się nakryty białym obrusem stół ze trzema krzesłami, na nim leżała taca z herbatą i z talerzem z ciastkami.
Xellos nalał herbaty do trzech porcelanowych filiżanek.
Filia, Val i Xellos usiedli przy tym stole.
Złota smoczyca nadal jest roztrzęsiona po wizycie władczyni bestii Wielkiej Bestii Zellas Metallium.
Filia lekko drżącymi dłońmi chwyciła filiżankę pełną wyśmienitej herbaty.
Filia upiła ze swojej filiżanki łyk herbaty.


wróć

Komentarze