Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

teksty - Dragon Ball

Rozdział 9: Burzliwa smocza narada!

Tymczasem, gdy przyjaciele jedzą kolacje w Seirun, w głównej świątyni Cephida w Sali narad smoczej rady.
Rada dyskutuje nad listem, który dostała bardzo wczesnym rankiem, około wschodu słońca.
Już sam fakt tego kto go wysłał i w jaki sposób był bardzo niepokojący.

List znajdował się w białej zapieczętowanej kopercie, a pojawił się niesiony w pysku przez srebrno-czarną wilczyce, która pojawiła się z nikąd, upuściła ten list i znikła.
Na tej kopercie było napisane tylko „Do smoczej rady”, a pieczęć to był herb władczyni bestii otoczony napisem „kapłan bestii”.
Smok, który przewodniczy radzie, podniósł tą kopertę z wyraźną odrazą malującą się na twarzy.
Zwołał naradę na wieczór, na której postanowił otworzyć ten list.
I tak zrobił. Otworzył ten list i rozłożył go.

-„Do smoczej rady!
Ja Xellos kapłan bestii, piszę do was członków smoczej rady, ponieważ chcę was uprzedzić i poinformować o tym, że wygrałem zakład z Filią Ul-Copt byłą kapłankom króla ognistego smoka i jeszcze nie odebrałem od niej mojej nagrody, w końcu sprawa nie jest dla mnie tak pilna, jedynym moim problemem w tym wypadku jest wasza decyzja o wydaniu wyroku śmierci na Filie! Dochodząc do konkluzji uprzedzam, że Filia Ul-Copt była kapłanka króla ognistego smoka i jej przybrany syn starożytny smok o imieniu Valteria są pod moją ochroną, przynajmniej tymczasowo i że jeśli choć spróbujecie ich zaatakować to co najmniej zajmę się na poważnie całą smoczą radą! Uprzejmie radze pamiętać o coumma-senshi!
Z poważaniem Xellos kapłan bestii!
ps. Ja nie żartuje!” – przeczytał na głos przewodniczący smoczej rady.
-Ma tupet ten mazoku! – warknął najmłodszy członek rady.
-Jak wszystkie mazoku w końcu to najbardziej plugawe istoty jakie istnieją! – powiedział inny członek rady, a wszyscy pozostali mu przytaknęli na znak, że się z tym zgadzają.
-Co zrobimy z taką jawną groźbom? – spytała jedyna smoczyca wśród rady.
-Z jednej strony nie możemy dać się zastraszyć parszywemu mazoku! – powiedział przewodniczący rady.
-Z drugiej strony wszyscy mamy świadomość, że on jest w stanie wykonać to co zapowiedział! Pamiętamy bowiem coumma-senshi i jego dokonania w tam tym
czasie! – powiedziała smoczyca.
-Co proponujesz? – spytał przewodniczący.
-Proponuje użyć naszych umiejętności konspiracyjnych, aby nie ryzykować naszym bezpieczeństwem dla nieudanej próby wykonania wyroku! Śledzenie z ukrycia i szybki skuteczny atak! – powiedziała smoczyca, a reszta rady się z nią zgodziła.

Tymczasem w wilczej twierdzy, w Sali tronowej, na tronie siedzi Zellas i patrzy w szklaną kule, w której widać sale narad smoczej rady.
-Ha, ha… Ich umiejętności konspiracyjne?! Ha, ha… Oni dotąd nie zauważyli tej magicznej pluskwy, którą im w ich Sali narad założyłam jakieś 56.000 lat temu! Nie mówiąc, że treść tej przepowiedni i zadanie jakie dali Fili znałam zanim ona opuściła świątynie i udała się do Zeferii! Czyli tylko ostrzegę Xellosa, żeby uważał na złote smoki, które starają się konspirować! Powiem mu, że smocza rada postanowiła użyć podstępu! – zaśmiała się Zellas i napisała list i go zapieczętowała.

-Lilith, zaniesiesz ten list Xellosowi! – rzekła Zellas do największej ze srebrno-czarnych wilczyc i podała jej tą kopertę, na której było napisane „Do Xellosa” i tylko tyle nic więcej.


wróć

Komentarze