This page is hosted for free by cba.pl, if you are owner of this page, you can remove this message and gain access to many additional features by upgrading your hosting to PRO or VIP for just 5.83 PLN.
Do you want to support owner of this site? Click here and donate to his account some amount, he will be able to use it to pay for any of our services, including removing this ad.
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

teksty - Dragon Ball

Rozdział 9: Burzliwa smocza narada!

Tymczasem, gdy przyjaciele jedzą kolacje w Seirun, w głównej świątyni Cephida w Sali narad smoczej rady.
Rada dyskutuje nad listem, który dostała bardzo wczesnym rankiem, około wschodu słońca.
Już sam fakt tego kto go wysłał i w jaki sposób był bardzo niepokojący.

List znajdował się w białej zapieczętowanej kopercie, a pojawił się niesiony w pysku przez srebrno-czarną wilczyce, która pojawiła się z nikąd, upuściła ten list i znikła.
Na tej kopercie było napisane tylko „Do smoczej rady”, a pieczęć to był herb władczyni bestii otoczony napisem „kapłan bestii”.
Smok, który przewodniczy radzie, podniósł tą kopertę z wyraźną odrazą malującą się na twarzy.
Zwołał naradę na wieczór, na której postanowił otworzyć ten list.
I tak zrobił. Otworzył ten list i rozłożył go.

-„Do smoczej rady!
Ja Xellos kapłan bestii, piszę do was członków smoczej rady, ponieważ chcę was uprzedzić i poinformować o tym, że wygrałem zakład z Filią Ul-Copt byłą kapłankom króla ognistego smoka i jeszcze nie odebrałem od niej mojej nagrody, w końcu sprawa nie jest dla mnie tak pilna, jedynym moim problemem w tym wypadku jest wasza decyzja o wydaniu wyroku śmierci na Filie! Dochodząc do konkluzji uprzedzam, że Filia Ul-Copt była kapłanka króla ognistego smoka i jej przybrany syn starożytny smok o imieniu Valteria są pod moją ochroną, przynajmniej tymczasowo i że jeśli choć spróbujecie ich zaatakować to co najmniej zajmę się na poważnie całą smoczą radą! Uprzejmie radze pamiętać o coumma-senshi!
Z poważaniem Xellos kapłan bestii!
ps. Ja nie żartuje!” – przeczytał na głos przewodniczący smoczej rady.
-Ma tupet ten mazoku! – warknął najmłodszy członek rady.
-Jak wszystkie mazoku w końcu to najbardziej plugawe istoty jakie istnieją! – powiedział inny członek rady, a wszyscy pozostali mu przytaknęli na znak, że się z tym zgadzają.
-Co zrobimy z taką jawną groźbom? – spytała jedyna smoczyca wśród rady.
-Z jednej strony nie możemy dać się zastraszyć parszywemu mazoku! – powiedział przewodniczący rady.
-Z drugiej strony wszyscy mamy świadomość, że on jest w stanie wykonać to co zapowiedział! Pamiętamy bowiem coumma-senshi i jego dokonania w tam tym
czasie! – powiedziała smoczyca.
-Co proponujesz? – spytał przewodniczący.
-Proponuje użyć naszych umiejętności konspiracyjnych, aby nie ryzykować naszym bezpieczeństwem dla nieudanej próby wykonania wyroku! Śledzenie z ukrycia i szybki skuteczny atak! – powiedziała smoczyca, a reszta rady się z nią zgodziła.

Tymczasem w wilczej twierdzy, w Sali tronowej, na tronie siedzi Zellas i patrzy w szklaną kule, w której widać sale narad smoczej rady.
-Ha, ha… Ich umiejętności konspiracyjne?! Ha, ha… Oni dotąd nie zauważyli tej magicznej pluskwy, którą im w ich Sali narad założyłam jakieś 56.000 lat temu! Nie mówiąc, że treść tej przepowiedni i zadanie jakie dali Fili znałam zanim ona opuściła świątynie i udała się do Zeferii! Czyli tylko ostrzegę Xellosa, żeby uważał na złote smoki, które starają się konspirować! Powiem mu, że smocza rada postanowiła użyć podstępu! – zaśmiała się Zellas i napisała list i go zapieczętowała.

-Lilith, zaniesiesz ten list Xellosowi! – rzekła Zellas do największej ze srebrno-czarnych wilczyc i podała jej tą kopertę, na której było napisane „Do Xellosa” i tylko tyle nic więcej.


wróć

Komentarze