This page is hosted for free by cba.pl, if you are owner of this page, you can remove this message and gain access to many additional features by upgrading your hosting to PRO or VIP for just 5.83 PLN.
Do you want to support owner of this site? Click here and donate to his account some amount, he will be able to use it to pay for any of our services, including removing this ad.
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

teksty - Dragon Ball

Rozdział 16: Szpiedzy rady!

Drużyna rozbiła na noc obóz nad brzegiem leśnego jeziorka, do którego wpadał niewielki strumyk.
Rozpalili ognisko.
Nagle Lina podeszła do Xellosa, szturchnęła go i dyskretnie wskazała na krzaki przy skraju polanki, w których ukryło się dwóch złotych smoków w ludzkiej postaci, oni szpiegowali drużynę.
-Wiem! – wyszeptał cicho Xellos do Liny. – Lina-san, masz racje, że zrobiło się już chłodno może pójdziemy do zbierać trochę więcej chrustu? – dodał głośno Xellos, mrugając nieznacznie i porozumiewawczo do Liny.
-Świetny pomysł! – powiedziała Lina, która zrozumiała, że Xellos ma jakiś plan.

Poszli więc po ten chrust we dwójkę Xellos z Liną.

Lekkim łukiem doszli do tych krzaków, od strony lasu.
Pozostali nie odkryci przez te dwa złote smoki.
Xellos po drodze wyjawił Linie swój plan działania.
Teraz czas go zrealizować.

Lina weszła w te krzaki i podeszła z tyłu do wpatrujących się na obozowisko mężczyzn, którzy jej nie zauważyli.

-Oh, co za niespodzianka! Co panowie robią w tych krzakach? Podglądają zwykłych podróżnych? – powiedziała z ironią Lina, a szpiedzy smoczej rady aż podskoczyli zaskoczeni, ale już po chwili trochę się opanowali i odwrócili się twarzami do Liny.
-Posłuchaj, człowieku, nie wtrącaj się w nasze sprawy, a nic ci nie zrobimy! – powiedział jeden ze smoków.
-To wy posłuchajcie, przerośnięte jaszczurki! To wy ze mną nie zaczynajcie, albo przestane być miła! – powiedziała Lina.
-Zwykła ludzka dziewczyna nie ma szans z dwoma złotymi smokami! – powiedział drugi złoty smok.
-Jesteś tego taki pewny?! Po za tym, dla waszej wiadomości, nie jestem sama! – powiedziała Lina.
-Co?! – zawołały smoki.
-Co tutaj mamy szpiegujące młode złote smoki! – rozległ się głos Xellosa i kapłan bestii pojawił się koło Liny Inverse.
W tej sytuacji tym dwóm złotym smokom miny zrzedły na widok Xellosa.
-Xellos?! – wyszeptali zdziwieni szpiedzy smoczej rady.
-Naprawdę myśleliście, że ja was nie zauważę?! Ciekawi mnie czy rada wysyłając was jako „skrytobójców” ostrzegła was, że wasze cele są teraz pod moją ochroną i że będziecie musieli mnie oszukać?! – powiedział Xellos.
Smoki spojrzały po sobie.
-To co zrobiliście potraktuje jak próbę zamachu! To znaczy najpierw wykończę wysłanników, a potem zajmę się na poważnie smoczą radą! – powiedział Xellos z okrutnym uśmiechem.
Złote smoki zaczęły się cofać, ale nagle obok nich pojawiły się dwa duże czarne stożki, które rozerwały ich na drobne strzępy.
-Zaraz wrócę, Lina-san! – powiedział Xellos i znikł.

Xellos teleportował się na dziedzińcu głównej świątyni Cephida na górze Mhyr.

Kapłan został zauważony przez strażników świątyni, którzy podnieśli alarm.

Członkowie smoczej rady słysząc alarm, wybiegli na dziedziniec, aby sprawdzić co się stało, gdy zauważyli Xellosa nie mieli najszczęśliwszych min.

-Wasi wysłannicy nie wykonali powierzonego im zadania i już nie żyją! Ostrzegałem was , ale nie posłuchaliście! Teraz poniesiecie tego konsekwencje! – powiedział Xellos otwierając swoje ametystowe oczy i rozerwał na strzępy całą smoczą radę.

Po czym teleportował się z powrotem do Liny, która już wyszła z tych krzaków z powrotem do obozu.


wróć

Komentarze