This page is hosted for free by cba.pl, if you are owner of this page, you can remove this message and gain access to many additional features by upgrading your hosting to PRO or VIP for just 5.83 PLN.
Do you want to support owner of this site? Click here and donate to his account some amount, he will be able to use it to pay for any of our services, including removing this ad.
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

teksty - Dragon Ball

Rozdział 4: Kapłanka Chaosu!

-Witam! Może trochę herbaty? – powiedziała Viki z uśmiechem.
-Część! – rzucił krótko Vegeta.
-Mam na imię Viki i pochodzę z zupełnie innego wymiaru niż ty! Jestem jak by to ująć pół mazoku i pół złotym smokiem! Mazoku są tylko w moim wymiarze, który składa się z czterech filarów, są jakby to powiedzieć pewną odmianą demonów! Ja pełnie funkcje Kapłanki Chaosu! – powiedziała Viki.
-Czego chcecie ode mnie ty i twoja pani? – spytał bezpośrednio Vegeta.
-Każdy świat ma w sobie coś na kształt przeznaczenia, w tym na przykład i twój! Jednak to czy on się do końca i w ogóle wypełni nie jest takie proste gdyż większość „istot” stworzonych w światach ma własną rozbudowaną wolną wole! I mają ją wbudowaną wewnątrz swej istoty! To znaczy, że nawet jak dowiedzą się jakie jest ich przeznaczenie mogą spróbować je zmienić! Saiyanie też zostali obdarzeni wolną wolą! – powiedziała Viki.
-Co z tego mnie dotyczy? – powiedział Vegeta.
-Twoje rola w tej historii jest ważna, choć nie widzę wszystkiego! Widzę za to, że bardzo ważna okaże się twoja moc! – powiedziała Viki.
-Czyli czeka mnie walka?! – zaśmiał się Vegeta z pewną ironią w końcu jego lud nosi nie bez powodu miano „urodzonych, wiecznych wojowników”.
-To cię nie dziwi, wiedz, że przewidywanie przyszłości to bardzo trudne zadanie im dalszej przyszłości tym trudniejsze! Jednak jeśli ja komuś „wróżę” to zwykle wybieram najbardziej prawdopodobną wersje jego przyszłości, patrząc w przyszłość widzę każdą wersje wraz z prawdopodobieństwem z jakim się zdarzy. Czasami źle wybieram mimo wszystko! Ogólnie przepowiednie potrafią być bardzo mętne i trudne do interpretacji! –powiedziała Viki.
-Ma to jakiś związek ze mną? – zadał pytanie Saiyan.
-W sumie niewielki, ale masz w sobie bardzo silną nić przeznaczenia, jak ją nazywam, większość istot ma je znacznie słabsze! – powiedziała Viki.
-Może przejdziesz do konkretów! – warknął mile książę.
-Złota Władczyni Koszmarów jest istotą wyjątkową, nikt nie potrafi do końca zrozumieć jej istoty! Jednak rzadko miesza się w sprawy, któregoś z wielu wymiarów, które kiedyś stworzyła, w większości przypadków pozwala aby ich sprawy biegły swoim nie zaburzonym torem! Do tego naprawdę nawet, gdy interesuje się jakąś sprawą sama osobiście żadko ingeruje! W tej sprawie też tak będzie! Jej całe działanie ograniczy się tylko do jednej rzeczy dokładnie do tego co ci powiedziała po tym jak zostałeś tu sprowadzony i do tego, że przedstawiła ci mnie! Wiem, że chce abym ja ci coś pokazała! Jeśli się zgadzasz to za chwilę pokaże ci, ale jeśli nie chcesz to od razu wskaże ci drogę, którą będziesz mógł wrócić do miejsca skąd zostałeś tu sprowadzony! Od twojej decyzji zależy czy wrócisz do siebie wcześniej czy trochę później po tym jak zobaczysz niezwykłą moc, zupełnie inną niż ty dysponujesz i jaką kiedykolwiek widziałeś, jaką ja dysponuje! Decyzja należy do ciebie! – powiedziała Viki.
-Dobra pokaż to tylko szybko! – powiedział Vegeta.
-Oczywiście, ale wyjdźmy do ogrodu, dobrze. – powiedziała Viki.
-Ok. – powiedział książę.

I wyszli do tego ogrodu, po kilku chwilach. W nim Viki pokazała Vegecie moc fuzji światła z mrokiem, co jest jej naturalną zdolnością, jaką posiada jako pół mazoku i pół złoty smok.


wróć

Komentarze