This page is hosted for free by cba.pl, if you are owner of this page, you can remove this message and gain access to many additional features by upgrading your hosting to PRO or VIP for just 5.83 PLN.
Do you want to support owner of this site? Click here and donate to his account some amount, he will be able to use it to pay for any of our services, including removing this ad.
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

teksty - Dragon Ball

Rozdział 5: Próba Odwagi!

Jaken zaatakował księcia, ale Saiyan zablokował cios i wyprowadził szybką kontrę, która była celna. W trafił Jaken w podbrzusze tak mocno, że wroga odrzuciło do tyłu. Jednak Jaken szybko wstał. Wróg zaatakował. Vegeta i Jaken walczą ze sobą. Walka jest zażarta. Wymiana ciosów jest intensywna. Walczą o zwycięstwo.
Po długiej wyczerpującej walce Vegeta pokonał Jakena. Saiyan zniszczył wroga Final Flaschem. Po walce książę zażył Senzu. Saiyan rozejrzał się po okolicy i ujrzał dziwny budynek. Nie zastanawiając się wszedł do środka. To była jakaś świątynia. Idzie po kamiennej posadce. Po pewnym czasie dochodzi do dziwnych drzwi. Podchodzi do nich i otwiera. W pomieszczeniu, do którego prowadziły, na podwyższeniu leżał miecz. Książę Saiyan podszedł do niego i przyjrzał się mieczowi, od razu rozpoznał go, znalazł mityczną broń, znalazł Narset, Miecz Zwycięstwa. Wie, że aby móc się nim posługiwać musi pomyślnie przejść próbę odwagi. Vegeta doskonale wie na czym polega ta próba odwagi.
„Aby udowodnić swą wartość trzeba zanurzyć ostrze Narsetu we krwi ze swojego serca, jeśli nie ma tam strachu to przejdzie się pomyślnie próbę odwagi”
Książę zdecydowanym ruchem wziął do rąk Narset. Skierował ostrze w swoją pierś i zdecydowanym ruchem wbił sobie w serce. Ledwo to zrobił, a z miecza wydobyło się światło, które go otoczyło. Z początku było czerwone, ale szybko zmieniło kolor na niebieski.

Tymczasem władca demonów Arter wysłał armię swoich demonów na Ziemię. Na Ziemi nikt nie spodziewa się ataku. Jednak na pewno wojownicy będą walczyć. Nawet jeśli nie spodziewają się ataku. Nieobecność ni Ziemi Vegety jednak osłabia obrońców planety. Atak demonów na Ziemi zaczął się w kilku miejscach jednocześnie. Tak jak rozkazał Arter.

W pałacu władcy demonów, do Artera podszedł jakiś sługa i ukłonił się władcy.
-Panie, Jaken zginął! – powiedział sługa.
-I doprowadził Super Saiyana do Narsetu! Chyba sam będę musiał się nim zająć! –powiedział Arter.
-Panie, ten Saiyan podał się próbie odwagi! Jeśli przejdzie ją pomyślnie to zdobędzie Narset! Ten miecz już raz omal panie Ne zabił ciebie! – zauważył sługa.
-Wiem o tym! – powiedział Arter. „Wtedy przeżyłem tylko dlatego, że zdążyłem rzucić klątwę, która miał osłabić Saiyan do czasu narodzin kolejnego prawdziwego Super Saiyana, a ja się miałem obudzić z chwilą gdy on osiągnie poziom Super Saiyan. Niestety ocknąłem się osłabiony i muszę przed konfrontacją odzyskać pełnie sił!” pomyślał Arter.


wróć

Komentarze