This page is hosted for free by cba.pl, if you are owner of this page, you can remove this message and gain access to many additional features by upgrading your hosting to PRO or VIP for just 5.83 PLN.
Do you want to support owner of this site? Click here and donate to his account some amount, he will be able to use it to pay for any of our services, including removing this ad.
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

teksty - Dragon Ball

Rozdział 1:

Dnia 1.III. 763r. planeta Ziemia.
Dzień po rewelacjach chłopca z przyszłości czyli Trunks. Vegecie odrósł ogon.

Vegeta intensywnie trenuje w kapsule, w której doktor Brefs zamontował urządzenie do zmiany grawitacji ze skalą sięgającą 300g (z istniejącą możliwością zwiększenia). Vegeta trenuje przy poziomie grawitacji 150g.

Yamcha zaś trenuje w zwykłej siłowni, a raczej gapi się na ćwiczące tam ładne dziewczyny. (I on się zdziwi kiedy Bulma z nim definitywnie zerwie?)

Tymczasem Bulma była w domu i rozmyślała o tym co ma się wydarzyć za trzy lata. Dziewczyna postanowiła, że pójdzie do siłowni, do której uczęszczał Yamcha i trochę poćwiczy.
Gdzieś po półgodzinie dotarła na miejsce.
Wykupiła karnet i weszła do Sali (najpierw przebrała się w żeńskiej szatni), gdy tylko weszła na sale od razu dostrzegła jak Yamcha trenuje. Bulma, która aż gotowała się ze złości, jednak nie wybuchła. Kobieta na pozór zupełnie spokojna podeszła do swojego chłopaka, który nie zauważył dotąd, że przyszła.
-Jak tam idzie ci trening, Yamcha? – Bulma spytała chłopaka aż nadto przesłodzonym tonem nie zapowiadającym niczego dobrego.
-Świetnie, moja droga! – odpowiedział Yamcha zaskoczony nagłym pojawieniem się Bulmy w siłowni.
-Jeśli się nie mylę to trening nie polega na gapieniu się maślanym wzrokiem na ładne dziewczyny, a może się mylę?! – powiedziała lodowatym głosem Bulma.
-Bulmo, wszystko ci wyjaśnię! – powiedział Yamcha.
-Nie musisz! Z nami koniec! Na zawsze! Już więcej nie dam się nabrać na twoje kłamstwa! Możemy najwyżej być przyjaciółmi! – powiedziała Bulma i poszła na drugą stronę sali.

Ten klub to nie tylko siłownia, ale całe centrum sportowo – rekreacyjne ze siłownią, sauną, basenami, masażami, kawiarniami. Brakuje tylko fryzjera, salonu kosmetycznego i centrum handlowego, ale są one po drugiej stronie ulicy.

Bulma zdecydowała, że pomimo całej sytuacji z Yamchą nadal będzie tam przychodzić, żałuje tylko, że tak długo nie korzystała z tego klubu.

Kobieta po godzinie skończyła ćwiczenia i udała się do domu.

Kilka godzin później gdzieś około 17:00 zadzwonił telefon w CC, odebrała pani Brefs.
-Halo. – powiedziała do słuchawki matka Bulmy.
-Dzień dobry, pani! Mówi Aurelia, czy mogę prosić do telefonu Bulme? – powiedziała Aurelia.
-Oczywiście, już proszę ją do telefonu! – powiedziała pani Brefs do słuchawki. – Bulma, dzwoni do ciebie Aurelia! – zawołała córkę pani Brefs. Bulma po chwili wzięła słuchawkę od swojej matki.
-Słucham! – powiedziała Bulma do słuchawki.
-Część, Bulma! Może pójdziesz z nami na zakupy!
-Z chęcią! Który sklep proponujesz? – powiedziała Bulma, która uważa, że przydadzą się jej nowe wystrzałowe ciuchy.
-Tą nową ekskluzywną galerie mody „Eros”, słyszałaś ich hasło „Seksowny wygląd kosztuje fortunę!”. – powiedziała Aurelia.
-Tak, ale to nie do końca prawda, to drogi sklep, ale ceny nie są aż tak wyśrubowane, żeby ciuchy kosztowały tam fortunę! – zaśmiała się Bulma.
-Przyjedziemy po ciebie, ja i Adam. – powiedziała Aurelia.
-Dobrze. Pa. – powiedziała Bulma.
-Pa. – powiedziała koleżanka Bulmy.

Po około dziesięciu minutach przyjechali po Bulme Aurelia z Adamem.
-Miło was widzieć! – powiedziała Bulma i wsiadła do samochodu swoich przyjaciół.
-Co u ciebie? – spytała Bulme Aurelia.
-Zerwałam dzisiaj z Yamchą! – powiedziała Bulma spokojnym tonem.
-Dlaczego? – spytał ją Adam.
-Wiecie, że Yamcha chodził trenować do klubu „Heroes”, no i dzisiaj zapisałam się do tego klubu i nie uwierzycie na czym polegał trening Yamchy! Na gapieniu się maślanymi oczami na ładne dziewczyny! – powiedziała Bulma spokojnym tonem.
-Ja bym czegoś takiego nie zrobił! – powiedział Adam i spojrzał na swoją żonę Aurelie.
-Wiem! – powiedziała Aurelia.
-Zdziwiliście by się tym jak spokojnie to załatwiłam! – powiedziała Bulma.
-Nie próbował ci tego wytłumaczyć? – spytała Bulme z ciekawością w głosie Aurelia.
-Próbował, ale nie dałam mu dojść do słowa! Sądzę, że już od dawna minęło zauroczenie i że nigdy go naprawdę nie kochałam. I od pewnego czasu zaczęłam sobie to
uświadamiać! – powiedziała Bulma.
-Tak, to ciekawe! – mruknęła zachęcająco Aurelia.
-I dzisiaj w klubie „Heroes”, gdy zobaczyłam na czym polega trening Yamchy, dotarło to do mnie ostatecznie! Zrozumiałam, że Yamcha nie jest chłopakiem dla mnie i że nigdy nim nie był! – powiedziała Bulma.


wróć

Komentarze