This page is hosted for free by cba.pl, if you are owner of this page, you can remove this message and gain access to many additional features by upgrading your hosting to PRO or VIP for just 5.83 PLN.
Do you want to support owner of this site? Click here and donate to his account some amount, he will be able to use it to pay for any of our services, including removing this ad.
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

teksty - Dragon Ball

Rozdział 12: Wielki szok!

Saiyanie się rozdzielili. Vegeta junior patrzy na to z determinacją na twarzy, gotując się do walki. W ich stronę udało się kilku ze słabszych Saiyan, nie umiejących SSJ, o sile wynoszącej około 100.000j., czyli słabsi od juniora.
-Nie, junior! – szepnęła Bulma widząc, że Saiyanie się do nich zbliżają i wiedząc, że jej syn na pewno ich zaatakuje.

Vegeta junior przyjął pozycje gotowości do walki, tą którą nauczył go Vegeta. Chwilę później z trzech Saiyan zbliżyło się do nich. Ci Saiyanie są bardzo młodzi, są z pokolenia, które narodziło się już na Zandram i nie wiedzieli nic o tym jak wygląda książę, więc widok juniora nie zrobił na nich najmniejszego wrażenia.
Junior ich zaatakował.
Dwóch pierwszych szybko zabił, ale trzeci uciekł, wrócił przed statek, gdzie nadal przebywał dowódca tego oddziału Potomat.
-Co się stało? – spytał żołnierza Potomat.
-Jakiś młody wojownik zabił dwóch naszych, bez trudu! – powiedział żołnierz.
-Sprawdzę to! Pokaż mi gdzie! – powiedział Potomat.
Skierowali się do miejsca, gdzie znajdowali się Bulma z juniorem.

Potomat doznał szoku, gdy zobaczył młodego półsaiyana. Wyglądał jak by poraził go piorun.
-To niemożliwe! To nie może być on! – wymamrotał cicho Potomat. Żołnierz nie rozumie dlaczego jego dowódca doznał szoku widząc chłopca.


wróć

Komentarze