This page is hosted for free by cba.pl, if you are owner of this page, you can remove this message and gain access to many additional features by upgrading your hosting to PRO or VIP for just 5.83 PLN.
Do you want to support owner of this site? Click here and donate to his account some amount, he will be able to use it to pay for any of our services, including removing this ad.
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

teksty - Dragon Ball

Rozdział 6:

Dzień 6.III.763r. planeta Ziemia.

Yamcha razem z Puerem wyjechał do Diabelskiej Pustyni.

Vegeta trenuje przy grawitacji 420g.

Bulma opracowuje plan podrywu! Vegeta nie wie nawet co mu grozi ze strony Bulmy!

Yamcha wziął się nawet, jak na niego, ostro za trening, mimo to jego trening jest dużo mniej ostry od treningu Vegety.

Jest godzina 14:00. Bulma przystępuje do pierwszej fazy swojego planu. Kontaktuje się z Vegetą dzięki ekranowi zamontowanym w kapsule.
-Vegeta! – powiedziała kobieta, gdy pojawiła się na ekranie.
-Czego? – warknął mile Saiyan jednak przerwał na chwile ćwiczenia.
-Co powiesz na małą reorganizacje twojego planu dnia?
-Co? – spytał Vegeta zaskoczony pytaniem Bulmy.
-Chodzi mi o ustalone godziny posiłków, powiedźmy śniadanie o 9:00, obiad o 15:00, a kolacja o 19:00! – powiedziała Bulma.
-O co ci chodzi? – spytał zaskoczony książę.
-Chcę ci pomóc w treningu, a do niego potrzebujesz dobrze i regularnie zjeść! Posiłki będą gotowe o umówionych porach w kuchni! – powiedziała Bulma.
-Coś jeszcze? – spytał sarkastycznie książę Saiyan.
-Nastawie ci przypominasz w kapsule! Mogłabym też spróbować zrobić ci nową
zbroje. – powiedziała Bulma.
-Dobra! – powiedział Vegeta i wrócił do treningu, a Bulma się rozłączyła.

Jest 14:15. Bulma poszła do kuchni, aby przygotować obiad dla niej i dla Vegety. Wykorzystała do tego roboty, które sama skonstruowała, a które służyły do prac domowych, aby ugotowały obiad na 1.001 osób, jeden dla Bulmy, a resztę dla Vegety. Na obiad ma być zupa ogórkowa i pieczone kurczaki z pieczonymi ziemniakami, do tego jakieś surówki. Na deser zaś budyń czekoladowy z bitą śmietaną.

O godzinie 15:00 w kapsule treningowej włączył się sygnał. Saiyan poszedł do tej kuchni, gdzie zastał już Bulme, a na stole stały dwa obiady, a w pobliżu stały następne porcje, a roboty były już gotowe do podawania ich Saipanowi. Zaczęli jeść, Bulma je powoli, a Vegeta tak jak jedzą Saiyanie.
Zjedli w milczeniu.
Bulma po deserze odezwała się do Saiyana.
-Vegeta, jeśli chcesz abym zrobiła ci nową zbroje, to musze wziąć do laboratorium twoją starą zbroje! – powiedziała Bulma.
-Dobrze, teraz ją przyniosę! – powiedział Saiyan i poszedł do swojego pokoju, a kobieta poszła za nim. Jak wziął z niego zbroje to zaniósł ją do laboratorium Bulmy, do którego zaprowadziła go kobieta.

Bulma zajęła się tymi badaniami, a Vegeta wrócił do treningu, Saiyan ustawił grawitacje na poziom 450g.

Bulma o godzinie 18:00 przerwała badania w laboratorium i poszła do kuchni aby zająć się kolacją.

O godzinie 19:00, Vegeta poszedł na kolacje, którą zjadł z Bulmą. Kolacja skończyła się o 19:15. Bulma wróciła do swojego laboratorium dalej pracować nad zbroją. Odkryła już z czego jest zbudowana. Teraz pracuje nad projektem wyglądu zbroi.
Vegeta poszedł trenować, ustawił grawitacje na poziom 460g.

O godzinie 22:00 Bulma poszła spać.

Vegeta skończył trening o godzinie 23:30 i poszedł spać.

Dzień 7.III.763r. planeta Ziemia.

Vegeta obudził się o godzinie 3:55. Wstał, wziął lodowaty prysznic i ubrał się. Nie zajrzał do kuchni, tylko od razu zaczął trening.
Maszynę grawitacyjną włączył równo, o godzinie 4:00, ustawił ją na 470g.

Bulma obudziła się o 7:00. Poranne przygotowanie zajęły jej czas do 8:00, potem poszła do kuchni przyszykować śniadanie. Bulma ubrała się w obcisłe niebieskie dżinsy i w błękitną bluzkę na ramiączkach.

O godzinie 9:00, Vegeta przyszedł na śniadanie.
Po skończonym śniadaniu zanim Vegeta zdążył wyjść. Bulma się do niego zwróciła.
-Już ustaliłam materiał do zbroi i wymyśliłam wstępny projekt, myślę że powinieneś go zobaczyć! – powiedziała Bulma.
-Dobra! – powiedział Vegeta.

Poszli do laboratorium ziemianki.

Niebiesko włosa pokazała wojownikowi swoje szkice nowej zbroi.
-Co o nich myślisz? – powiedziała Bulma.
-Większość ma za dużo ozdób, im prostsza tym będzie lepiej spełniać swoje funkcje! Ten ostatni jest najlepszy ze wszystkich twoich projektów! – powiedział Vegeta.
-Sądzę, że kolorystyka najlepsza będzie czarno, biało i żółta! – powiedziała Bulma.
-Tak. – powiedział Vegeta i poszedł trenować.

O godzinie 9:30 Vegeta wznowił trening. Ćwiczy na 480g.

Bulma zaczęła produkcje pierwszego pancerza w rozmiarze Vegety. Jak wszystko dobrze pójdzie przed obiadem pierwszy egzemplarz powinien być gotowy.

O 13:45 gotowy był pierwszy pancerz. Bulma go położyła na jednym stole w laboratorium, a sama poszła do kuchni, aby kazać robotom zrobić obiad.

O 15:00 Vegeta przyszedł na gotowy obiad.
-Vegeta! – powiedziała Bulma.
-O co chodzi? – powiedział Vegeta po tym jak przełknął to co właśnie miał w buzi.
-Pierwszy pancerz już jest gotowy! Możesz go wypróbować po obiedzie! – powiedziała Bulma poważnym tonem.
-Dobrze! – powiedział Saiyan i wrócił do jedzenia obiadu. Książę nie ma pojęcia, dlaczego ona tak się o niego troszczy o nic jej przecież nie prosił, ale nie przeszkadzają mu dobre, obfite i regularne posiłki.
O 15:15 skończyli jeść.
Poszli do laboratorium Bulmy, gdzie w drugiej oddzielonej części laboratorium Vegeta się przebrał w zbroje, a potem podszedł do dziewczyny.
-I jak dobra? – spytała go Bulma.
-Wydaje się dobra, nie wiem tylko jak jest wytrzymała, ale to wyjdzie w czasie
używania! – powiedział Vegeta.

O 15:30 Vegeta wznowił trening przy 490g.
O 19:00 kolacja.
O 19:15 trening przy 500g.
O 22:00 Bulma poszła spać, Ala najpierw odpowiednio zaprogramowała roboty, aby nie musiała ciągle ich uruchamiać.
O 23:30 Vegeta poszedł spać.


wróć

Komentarze