This page is hosted for free by cba.pl, if you are owner of this page, you can remove this message and gain access to many additional features by upgrading your hosting to PRO or VIP for just 5.83 PLN.
Do you want to support owner of this site? Click here and donate to his account some amount, he will be able to use it to pay for any of our services, including removing this ad.
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

teksty - Dragon Ball

Rozdział 9:

Dnia 22.III.763r. planeta Ziemia.

Vegeta:
O 3:55 pobudka.
O 4:00 trening.
O 9:00 śniadanie.
O 9:15 trening.
O 15:00 obiad.
O 15:15 trening.
O 19:00 kolacja.
O 19:15 trening.
O 23:30 sen.

Dnia 23.III.763r. planeta Ziemia.

Vegeta:
O 3:55 pobudka.
O 4:00 trening.
O 9:00 śniadanie.
O 9:15 trening.
O 15:00 obiad.
O 15:15 trening.
O 19:00 kolacja.
O 19:15 trening.
O 23:30 sen.

Yamcha tego dnia nie miał ochoty na trening, więc przyjechał na trochę do Zachodniej Stolicy, do swojego mieszkania.
Tego samego dnia umówił się na randkę z Cheri, ładną kobietą, jedną ze starych koleżanek Bulmy ze szkoły.

Yamcha kupił bukiet czerwonych róż.

O 19:00 podjechał samochodem pod dom Cheri.
Wręczył kobiecie bukiet. Cheri bardzo się ucieszyła. Wsiedli do samochodu, a Yamcha i w tej sytuacji zachował się jak dżentelmen, to znaczy otworzył przed nią drzwiczki, a później, jak już wsiadła, zamknął je i dopiero potem usiadł za kierownicą. Ruszył.
Pojechali do restauracji „Enrost”.

Dnia 5.IV.763r. planeta Ziemia.

Vegeta:
Vegeta:
O 3:55 pobudka.
O 4:00 trening przy 1.570g.
O 9:00 śniadanie.
O 9:15 trening 1.580g.
O 15:00 obiad.
O 15:15 trening przy 1.590g.
O 17:30 osiągnął poziom mocy 20.000.000j., czyli siłę potrzebną do złamania pierwszej Pieczęci Mocy. W tej samej chwili Saiyan usłyszał bandytów, którzy wdarli się do CC i teraz przechodzą w pobliżu kapsuły.
Vegeta wyłączył maszynę i wyszedł na zewnątrz. Spojrzał na bandytów morderczym wzrokiem, tak że gdyby byli oni inteligentni od razu by uciekli.
-Przeszkadzacie mi w treningu wynocha! – warknął Vegeta.
-Widzisz jak ten pajac się stawia! – powiedział jeden z bandytów do swojego kolegi i obaj się roześmiali, ale ich śmiech ustał gdy zobaczyli, że Vegete otoczyła złota aura i jego włosy stały się z czarnych złote, a oczy z czarnych zmieniły kolor na morski. Bandyci z przerażeniem na twarzach zaczęli uciekać. Nie uciekli daleko.

Bulma widziała to z okna, wyszła przed dom i podeszła do księcia. Vegeta wyłączył SSJ.
-Gratulacje! Trzeba to uczcić! – powiedziała Bulma.
-Co masz na myśli? – spytał ją Vegeta.
-Małą specjalną kolacje! – powiedziała Bulma.
-Co masz na myśli mówiąc specjalną?
-Nie w kuchni, a w jadalni! Idź się wykąp! Ja nastawie roboty, to znaczy zmienię na dzisiaj trochę program! Spotkamy się o 19:00 w jadalni! – powiedziała Bulma.

Vegeta poszedł do swojego pokoju i wziął kąpiel w wannie.

Bulma przeprogramowała roboty i poszła do siebie przygotować się do uroczystej kolacji. Musi przecież świętnie wyglądać na specjalnej kolacji ze swoim ukochanym, ze księciem, o którym marzyła odkąd skończyła szesnaście lat, choć wtedy nie wiedziała kto nim jest.

O 19:00 spotkali się na kolacji w jadalni.

Vegeta był ubrany w zbroje według projektu ziemianki, czyli zwyczajnie.
Bulma zaś się wystroiła. Złota krótka sukienka bez ramion okrywająca biust, złote pantofelki, złota biżuteria oraz wystrzałowa fryzura.

W jadalni wszystko było przygotowane. Ta kolacja to małe przyjęcie. Na stole palą się świece w świecznikach. Porcelanowa zastawa i prawdziwe kryształy.

-Wolisz wino białe czy czerwone a może szampana? – spytała słodkim tonem Bulma.
-Może być szampan! – powiedział obojętnym tonem książę Vegeta.
-KH8, odtwórz i nalej szampana do szampanek, które stoją na stole! – powiedziała Bulma i robot wykonał to polecenie.
Vegeta wziął do ręki szampankę.
-KH1, podaj kawior! – powiedziała Bulma i inny robot położył przed nimi po miseczce kawioru. – Te roboty reagują na komendy głosowe są to od KH1 do KH10! – dodała kobieta.
Bulma wzięła do ręki szampankę.
-Za twój dzisiejszy sukces! – wzniosła toast ziemianka z płomiennym uśmiechem.
Stuknęli się szampankami. Bulma wypiła trochę szampana, a Saiyan wypił cały.
-KH1, dolej mi szampan! – polecił Vegeta, a robot KH1 wykonał to polecenie.
Zaczęli jeść tą wykwitną kolacje.
-Vegeta, może powiesz mi kiedy się urodziłeś? I o twoich rodzicach? – powiedziała Bulma pijąc powoli szampana.
-Urodziłem się 1.V.732r. Moim ojcem był król Saiyan, który miał na imię
Vegeta! – powiedział Vegeta i wypił szampana. – KH1, dolej mi szampana! – dodał po chwili i robot uzupełnił mu kieliszek.
-Nie powiedziałeś mi o swojej matce! – zauważyła Bulma i dopiła szampana do połowy.
Vegeta wypił kolejny kieliszek szampana.
-Nie pamiętam mojej matki, gdyż umarła w dzień, w którym przyszedłem na świat! KH1 dolej mi szampana! – powiedział Vegeta.
-Och tak mi przykro! –powiedziała Bulma i wypiła jeszcze trochę szampana.
Vegeta wypił następny kieliszek szampana.
-Niepotrzebnie, gdyż to nie ma żadnego znaczenia! KH1, dolej mi szampana! – powiedział Vegeta chłodnym tonem.
-Czy przypadkiem nie za dużo pijesz, nie upijesz się? – zapytała Bulma i dopiła swój pierwszy kieliszek szampana.
-Nie, nie upije się! – powiedział Vegeta i wypił szampana.
Skończyli na tym pić butelkę szampana.
-Może teraz trochę czerwonego wina! KH6, odtwórz i nalej czerwone wino do lampek, które stoją na stole! – powiedziała Bulma.
Po chwili już wino było nalane do dwóch lampek.
-Może ty mi też coś o sobie powiesz, czy tylko mnie tak wypytujesz? – zakpił Vegeta.
-Z chęcią! Na imię mam Bulma, urodziłam się 1.VI.733r. – powiedziała Bulma i upiła trochę wina.
Vegeta wypił lampkę wina.
-Czyli jestem od ciebie starszy o rok i miesiąc! KH1, dolej mi czerwonego wina! – powiedział Vegeta spokojnym tonem.


wróć

Komentarze