This page is hosted for free by cba.pl, if you are owner of this page, you can remove this message and gain access to many additional features by upgrading your hosting to PRO or VIP for just 5.83 PLN.
Do you want to support owner of this site? Click here and donate to his account some amount, he will be able to use it to pay for any of our services, including removing this ad.
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

teksty - Dragon Ball

Rozdział 2: Życzenie do Shenlonga!

Bulma i reszta zdołali już znaleźć wszystkie siedem smoczych kul.

Goku ocknął się przed kilkoma minutami i już znajdował się w rajskim pałacu i dowiedział się o tym co wydarzyło się w czasie, gdy był nieprzytomny.

Przed CC.
Bulma ułożyła smocze kule na ziemi.
-Shenlong! – zawołała Bulma.
Niebo pociemniało i pojawił się smok.
-Zebraliście siedem smoczych kul, macie prawo do trzech życzeń! – powiedział Shenlong.
-Hm… Jakby to powiedzieć… - zastanawia się na głos Bulma.
-Nie ma się co głowić… Wskrześ wszystkich ludzi, którzy dziś umarli! Aaa! Wyłączając ludzi złych! – powiedział Yamcha.
-Pierwsze życzenie zostało spełnione! Czekam na drugie! – powiedział Shenlong.
W tym momencie pojawił się Goku (ki – teleportacja).
-O cholera! Nie zdążyłem! Powiedział Goku.
-Goku?! – zdziwili się zebrani.
-Słuchaj Shenlong, nie mamy już więcej życzeń! Dzięki! – powiedział Goku.
-Skoro nie wykorzystaliście wszystkich życzeń kule będą nieaktywne przez cztery
miesiące! – powiedział Shenlong i znikł.
-Goku, o co chodzi…? W ogóle co się dzieje…? – powiedział zdziwiony Yamcha.
-To długa historia! Sądzę, że najlepiej będzie jak się ze mną udacie do rajskiego pałacu, tam jest Piccolo, a on chyba lepiej umie to wyjaśnić! – powiedział Goku.

Tymczasem w kraterze, w którym zginął Buu.
-Hm… Przecież zabił mnie Kadabra… Zostałem przywrócony do życia…? Jak…? Ach! Co się tu wydarzyło…? Bóg Światów… - powiedział Camrat i wleciał w powietrze. – Uff! Na szczęście jego wysokość żyje! – dodał.
Po chwili zauważył leżącego nieprzytomnego Boga Światów i uzdrowił go.
-Camrat! Jak to możliwe, przecież ty zginąłeś, rozpadłeś się na kawałki. – powiedział Bóg Światów.
-No właśnie… nie mam pojęcia jakim cudem wróciłem do życia… - powiedział Camrat.
-Musimy znaleźć Gohana! Został ciężko rany podczas walki i spadł gdzieś w tej
okolicy! – powiedział Bóg Światów.
Po chwili go znaleźli, ledwo żywego. Camrat go uzdrowił.

Tymczasem w rajskim pałacu. Prawie wszystko im powiedzieli.
-Słuchajcie… a gdzie Gohan i Goten? – powiedziała Chichi.
-Gdzie Vegeta z Trunksem…? – powiedziała Bulma.
-Cóż prędzej czy później ktoś to musi powiedzieć! Gotenowi i Trunksowi nic nie jest,
ale… - powiedział Goku, ale w tym momencie przerwał, gdyż energia Gohana znowu zrobiła się wyczuwalna.
-Energia Gohana wróciła, to znaczy, że też żyje! – powiedział Kuririn.
-Vegeta nie żyje! – powiedział Piccolo. – Zdołał zabić wroga, ale zwycięstwo przypłacił życiem! – dodał.
-Co?! Vegeta nie żyje… Aaa! Vegeta! – powiedziała zapłakana Bulma.
-To nie wszystko, na skraju krateru po wybuchu, w którym zginął Vegeta, znalazłem ranne i nieprzytomne dziecko, którego nikt z nas nie zna! Najwyżej pięcioletniego chłopca, który ma w sobie krew Saiyan! – powiedział Piccolo.
-Co zrobiłeś z nim? – spytał Kamesenin.
-Zabrałem go do rajskiego pałacu! – powiedział Piccolo.


wróć

Komentarze